Tesla Model S i Ford Model T zapoczątkowały rewolucję w mobilności

rewolucje motoryzacyjne w odstępie 100 lat, jak przeszłość przepowiada przyszłość jazdy pod kątem przednim w modelu TeslaJaka jest przyszłość motoryzacji? Sto lat temu Ameryka znajdowała się w samym środku rewolucji w dziedzinie mobilności, gdy Ford Model T po raz pierwszy wjechał w ten kraj na koła. Dzisiaj widzimy, jak zaczyna się rozwijać następna era mobilności, a wiele zasługi przypadło tej ikonie pojazdu elektrycznego, Tesli Model S.

Po ponad stuleciu jazdy samochodami z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, hybrydy i pojazdy w pełni elektryczne w końcu zaczynają tracić udział w rynku swoich przodków napędzanych paliwami kopalnymi. Co zatem przyniosło stulecie postępu? Niedawno miałem okazję zdobyć dwa rewolucyjne samochody - Forda Model T z 1913 roku i Tesla Model S z 2013 roku - razem w tym samym czasie, aby zobaczyć, gdzie byliśmy i dokąd zmierzamy.

Podczas gdy dzisiejsze pojazdy elektryczne wydają się być czymś z przyszłości science fiction, prawda jest taka, że ​​są tak stare jak same samochody.

Kiedy Model Ts zaczął zjeżdżać z linii montażowych Forda w 1908 roku, zwykle kończyło się przepychaniem w w dużej mierze nieuregulowanym ruchu miejskim z transportem konnym, wczesnymi motocyklami, pieszymi, tramwajami elektrycznymi i niezliczonymi samochodami innych marek. Większość z tych konstruktorów samochodów już dawno minęła, ale wśród nich było kilka marek samochodów elektrycznych, takich jak Detroit Electric.

Podczas gdy światowe gospodarki uzależniły się od ropy naftowej, samochody elektryczne stały się domeną majsterkowiczów, budowniczych domów i ekscentryków.

Ich uproszczona konstrukcja, wraz z czystą i cichą pracą elektryczną, były popularnymi argumentami przemawiającymi za głośnymi, brudnymi i wymagającymi częstej konserwacji samochodami z napędem gazowym. Jednak zasięg i czas ładowania (lub możliwość ładowania w ogóle - w wielu domach w tamtych czasach nie było tej nowej energii elektrycznej) utrudniały pojazdy elektryczne. Powstający sektor samochodów elektrycznych został ostatecznie opanowany przez coraz szybsze, bardziej niezawodne i wyrafinowane samochody na gaz.

Benzyna i olej napędowy zasilały nasz świat. Podczas gdy światowe gospodarki uzależniły się od ropy naftowej, samochody elektryczne stały się domeną majsterkowiczów, budowniczych domów i ekscentryków.

Dziś infrastruktura oparta na ropie naftowej i tankowanie samochodów (i większości innych rzeczy) to tylko kolejna część naszej codziennej rzeczywistości. Ale dzięki wahaniom cen i niestabilności politycznej ropa jest również podobna do śpiącego smoka, którego wszyscy chodzimy na palcach. Nieuchronnie smok porusza się, gdy dochodzi do ataku terrorystycznego, trzęsienia na giełdzie, konfliktu międzynarodowego lub innego starcia na wiecznie konwulsyjnym Bliskim Wschodzie. Smok naftowy zionie ogniem, przez co ceny gazu spadają lub gwałtownie rosną, przy czym te ostatnie częściej niż nie.

Dzisiaj galon gazu w większości części Stanów Zjednoczonych kosztuje około 4 dolary i znowu jesteśmy do tego przyzwyczajeni. W innych częściach świata, zwłaszcza w krajach jeszcze bardziej zależnych od importu ropy, takich jak Japonia czy Wielka Brytania, cena jest znacznie wyższa, jeśli nie dwukrotnie. Zakręć jak chcesz: faktem jest, że ropa jest coraz trudniejsza do znalezienia i droższa do wydobycia z ziemi pod względem dolarów, wydatkowanej energii i kosztów środowiskowych. W końcu skończy się lub po prostu stanie się nie do utrzymania jako firma.

Model T vs Tesla

W sytuacji, gdy gospodarka Stanów Zjednoczonych i gospodarki światowej nadal stoi na chwiejnych nogach po druzgocącej Wielkiej Recesji, wszelkie zawirowania na rynku benzyny mogą spowodować, że konsumenci będą musieli szukać zabezpieczenia finansowego, ale prawie każdy nadal musi kupować gaz, który rzuca wodę na każdy rodzaj gotującego się wzrostu gospodarczego. Ropa stała się Mieczem Damoklesa wiszącym nad światową gospodarką i większością ludzi pracy. Banki, które możemy wykupić. Gdyby dostawy ropy z Bliskiego Wschodu zostały ponownie odcięte, bylibyśmy naprawdę spieprzeni. Bez względu na to, ile produkujemy w kraju, nie wystarczy, aby utrzymać obecną stopę konsumpcji na poziomie 18,8 miliona baryłek dziennie w USA i 89 milionów baryłek dziennie na całym świecie przez dowolny użyteczny okres.

Gdyby nasi wrogowie w OPEC wprowadzili embargo na ropę, takie jak to, które znosiliśmy w latach 70., nie byłoby tylko długich kolejek na stacjach benzynowych, prawdopodobnie panika na ulicach, taka jest pozornie nierozerwalna zależność ekonomiczna od paliw kopalnych. paliwo.

Jak doszliśmy do tego punktu, w którym upuszczenie 60 dolarów lub więcej w celu zatankowania to tylko kolejny wydatek, na który budżetujemy lub przenosimy na nasze konto karty paliwowej? Jak wyglądałoby życie, gdyby pełny zbiornik soku kosztował powiedzmy 4 dolary? Lub mniej? Czy za darmo? Ile pieniędzy mogliśmy zaoszczędzić? O ile więcej moglibyśmy jeździć? Jakie inne materiały eksploatacyjne moglibyśmy konsumować, wzmacniając inne segmenty gospodarki? Co to oznaczałoby dla przyszłości Big Oil?

Witamy w świecie pełnym samochodów elektrycznych.

Model T: Tam, gdzie zaczęły się światowe wycieczki samochodowe

Dwa samochody stanęły naprzeciwko Salem w stanie Oregon. Ford Model T z 1913 roku jest własnością entuzjasty motoryzacji Bruno Amicciego. Spotkaliśmy się z właścicielem Tesli, Steve Ou i jego żoną Leą, którzy przyjechali z Olympii w Waszyngtonie. Niedawno odebrał wersję Tesli Model S.

Dzisiaj nazwalibyśmy Model T Killer App branży motoryzacyjnej.

Tutaj ważny jest kontekst. Zanim po raz pierwszy wprowadzono Model T w 1908 roku, Henry Ford konkurował nie tylko z innymi producentami samochodów, ale także z głównym sposobem podróżowania swojej epoki: koniem. Tęgie zwierzęta były w zasadzie członkami rodziny i od wieków, a nawet tysiącleci, stanowiły niezawodny środek transportu. Ale wymagają również wiele opieki i karmienia.

W 1913 r. Benzyna kosztowała około dwóch centów za galon i kupowano ją w sklepie w szklanym słoju (do około 1914 r. Było niewiele, jeśli w ogóle, stacji benzynowych). W porównaniu z kosztami karmienia i opieki nad koniem, samochód za 500 dolarów był przekonujący. Dopóki go nie prowadziłeś.

Wrzecionowate, głośne, śmierdzące, oleiste, zadymione, zawodne i skomplikowane w obsłudze - to wszystko trafne opisy wczesnych samochodów każdego producenta z początku XX wieku. Dziurawe drogi gruntowe tamtych czasów nadal sprzyjały koniom i wozom, a nie szybkim samochodom. Jestem pewien, że wielu potencjalnych nabywców było bardziej niż szczęśliwych, mogąc wrócić do siodła Ol 'Paint po zakręcie za kierownicą większości samochodów napędzanych gazem w tamtych czasach.

Model T z przodu

Jednak dzięki modelowi T samochody zrobiły duży krok naprzód pod względem jakości i niezawodności. Rosnąca liczba ludzi rozumiała i działała zgodnie z nieodpartą obietnicą Modelu T, który oferował stosunkowo tanie, osobiste podróże na duże odległości, zdolność holowania i większą prędkość niż jakikolwiek koń. Dzisiaj nazwalibyśmy Model T Killer App branży motoryzacyjnej. Ale wtedy był to po prostu lepszy sposób na ucieczkę z Dodge, a dla wielu ludzi wtedy, podobnie jak dzisiaj, pokusa łatwej podróży była nie do odparcia.

Wiemy, jak to się skończyło; Ford sprzedał miliony modeli Ts. Przepraszam, Turner i Cook. Wraz ze wzrostem popularności samochodu wzrosły również powiązane branże, w tym stacje benzynowe, warsztaty samochodowe i tym podobne. Ostatecznie urbaniści zamienili miasta w przyjazne dla samochodów siatki, a wielopasmowe autostrady zastąpiły drogi gruntowe. Samochód stał się symbolem statusu, elementem centralnym zarówno dla ludzkiej kultury, jak i dla rzeczywistości transportowej, którą przyjmujemy za pewnik.

Prowadzenie bezkonnego powozu

Wielu właścicieli Modelu T wymienia niektóre starzejące się technologie w swoich zabytkowych samochodach, ale Amicci jest purystą: wszystko w jego samochodzie jest w magazynie, a oryginalne części, których nie mógł znaleźć, wytworzył w celu odtworzenia oryginalnych części. Nie ma ulepszonego układu zapłonowego (powszechny słaby punkt) ani nowoczesnego gaźnika ani ulepszonych hamulców, które są popularnymi modyfikacjami. Amicci Model T również nie ma rozrusznika elektrycznego. Musisz to zrobić ręcznie, od przodu, jakbyś był uwięziony w jakimś starym filmie o Charliem Chaplinie. Możesz liczyć na pocenie się. Amicci i ja staraliśmy się, aby jego Model T, który nazwał „Mosiężną Małpą” ze względu na wiele mosiężnych elementów wykończenia, mógł odpalić na potrzeby tej historii.

Mały zbiornik gazu został starannie umieszczony tuż pod siedzeniem. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Po około 100 rundach rozruchu, aby ożywić zepsutą Małpę, opadłem spocony na siedzenie pasażera, podczas gdy Amicci zręcznie obsługiwał niezliczone i mylące sterowanie T's, aby utrzymać 100-letni samochód w ruchu.

Amicci Model T jest wersją sportową (na rok 1913) i ma tylko jedną kanapę, która może pomieścić dwie osoby, z których jedna prowadzi samochód. Amicci powiedział, że jego model Model T był zazwyczaj własnością lekarzy, prawników, sędziów i innych osób z wyższych sfer, którzy potrzebowali pospiesznie zajmować miejsca. Za siedzeniem znajduje się mały kufer, wystarczająco duży, aby pomieścić torbę lub torbę lekarską. Mały zbiornik gazu został starannie umieszczony tuż pod siedzeniem. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Jadąc drogą, od razu widać, dlaczego wczesne samochody nazywano „bezkonnymi powozami”. Zasadniczo są to fantazyjne wozy, bez koni. Siedzisz dość wysoko, jak w powozie lub nowoczesnym SUV-ie i patrzysz na świat jadący z niesamowitą prędkością 30 mil na godzinę, co wydaje się 60 mil na godzinę z powodu hałasu, wibracji, hałasu, wysokości, hałasu i całkowitego braku otaczających struktur zachowaj słabo wyglądającą przednią szybę, która spadnie na Ciebie odłamkami szkła w niemal każdym uderzeniu. To był ciepły dzień podczas naszej jazdy, a uczucie ekspozycji było potęgowane przez fakt, że zostawiliśmy składaną maskę Modelu T, aby uzyskać maksymalną prędkość i jakąś klimatyzację w stylu 1913 (wraz z oparzeniami słonecznymi).

Korba startowa Model T.Kierownica model T.Cewka zapłonowa Model T wewnątrzKlakson Model T.

Jedynym wstępem do nowoczesności w Amicciego Modelu T jest para pasów bezpieczeństwa, które dodał, które poprawiając aspekt bezpieczeństwa 1200-funtowej Brass Monkey o około 10000 procent, nadal pozostawiają cię bez modlitwy, gdyby wibrujący wóz benzynowy miał kiedykolwiek uderzył coś większego niż motorower.

Raz uruchomiony (nigdy nie jest łatwy), Model T jest niemal histerycznie skomplikowany i niebezpieczny dla pilota. Kierowcy muszą obserwować, dokąd jadą, jednocześnie wykonując jive i stepując. To sprawia, że ​​nastoletni kierowcy rozmawiający z komórkami wyglądają jak wzorce skoncentrowanej, bezpiecznej jazdy.

Nie ma pedału gazu, a pedał hamulca jest tam, gdzie pedał gazu jest w nowoczesnych samochodach. Przepustnicą steruje się prawą ręką za pomocą małej dźwigni na stopniowanym pierścieniu tuż pod kierownicą  (niezamierzony tempomat z epoki 1913?) I jednocześnie trzeba też przesuwać iskrę drugą dźwignią lewą ręka, również umieszczona na kierownicy, aby silnik był zadowolony. Twoja trzecia ręka służy do sterowania.

Jak doszliśmy do tego punktu, w którym upuszczenie 60 USD lub więcej, aby wypełnić, to tylko kolejny wydatek, na który budżetujemy?

W międzyczasie Twoje stopy są w ruchu, kontrolując trzy pedały na podłodze samochodu. Jak wspomniano, ten po prawej stronie to hamulec, czyli gaz w nowoczesnych samochodach. Środkowy pedał przesuwa skrzynię biegów między dwoma biegami, a pedał po lewej stronie to sprzęgło. A ten pedał hamulca? Napina tkany bawełniany pasek, który biegnie wokół głównej półosi. To tak, jakby mieć hamulce z przeciwblokadą, ponieważ poza burzą lodową prawie nie ma sposobu, aby zablokować hamulce, które przy okazji spowalniają tylko tylne koła. Przednie koła nie mają hamulców. A jeśli ten bawełniany pasek się zerwie, powiedzmy, że upewniłem się, że moje ubezpieczenie na życie jest pełne.

Pod maską (lub w tym przypadku pod maską) czterocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 2,9 litra z pojedynczym pochyłym gaźnikiem rozwija moc 22 koni mechanicznych, co, gdy się nad tym zastanowić z punktu widzenia czasu i mocy, było po prostu niesamowite, ponieważ większość ludzi poruszali się maksymalnie na jednym lub dwóch koniach mechanicznych - ponieważ używali prawdziwych koni. Posiadanie ponad 20 ogierów wepchniętych pod cienką metalową maskę Modelu T musiało być jak zakup całej stadniny koni za ówczesną cenę 550 dolarów (dziś 14 000 dolarów). Od czasu do czasu trzeba go było tylko zasilać gazem, ropą i częściami.

Sto lat temu używałeś rogów, aby wyczyścić ruch uliczny na głównej ulicy, który składał się z koni, wozów konnych, okazjonalnie osłów, dzieci, psów, pieszych, rowerzystów, motocyklistów i czasami innych samochodów. W modelu T są dwa klaksony, duży klakson z żarówką i klakson ooga obsługiwany tłokiem. Wiesz, który z nich kochają wszystkie dzieci. Jazda nocą? Wystarczy wrzucić krążek węglika wapnia do zbiornika na desce biegowej kierowcy, a dwa duże reflektory acetylenowe spalą gaz i oświetlą drogę do przodu przez godzinę. Może. UKRYŁ, że tak nie jest.

Kiedy szliśmy szosą, przyspieszając na odcinkach zjazdowych, było oczywiste, że kilka z czterech drewnianych kół w stylu kombi, obutych w przerażająco cienkie reprodukcyjne opony, nie było nawet bliskich prawdy, gdy poruszały się z dużą prędkością. Chciałbym powiedzieć, że „samochód wydawał się solidny”, ale tak naprawdę rozumiem, jak ktokolwiek jadący jedną z tych kołyszących się, kołyszących się maszyn, które wydawały się być nastawione na awarię lub śmierć, może postrzegać je jako modę, gdy wrócą ich znajomy, cichy, niezawodny koń.

Miejsce licencji Model T.

Ale to powiedziawszy, było również oczywiste, dlaczego ludzie kupowali model Ts tysiącami. Cały ten ruch do przodu bez koni? To był cud wieku. Na wiejskich drogach, bez niebezpieczeństw związanych z jazdą we współczesnym ruchu, jazda na strzelbie w Modelu T to huk, gdy podskakuje i podskakuje po chodniku. Dzieci i dorośli machają, kierowcy nowoczesnych samochodów mijają się bardzo wolno, aby przyjrzeć się bliżej i pstryknąć pikselem z telefonu komórkowego. Odkryłem, że obliczam, ile czasu zajmie przewiezienie Brass Monkey z Salem na wybrzeże Oregonu. Zobaczmy, 74 mil przy prędkości 25 mil na godzinę ... trzy godziny. Nawet dwukrotnie więcej, możliwość odbycia całonocnej wycieczki nad ocean, kiedy większość ludzi przez całe życie rzadko oddalała się na kilka mil od miejsca urodzenia, była rewolucją 100 lat temu.

Ale znasz tę historię, czytając ją na telefonie, tablecie lub laptopie: technologia idzie naprzód. Konkurencja rodzi innowacje. Do 1919 roku Model T zyskał elektryczny rozrusznik i inne udogodnienia. Model A wkrótce nadał mu wygląd antyku. Ekipy brukarskie zaczęły ograbiać naród, a światowa obsesja na punkcie samochodów - i poleganie na płynnym paliwie, które je napędza - zaczęła.

Co prowadzi nas do Tesli.

Napędzamy przyszłość: Tesla Model S (wersja o mocy 85 kW)

Podejdź do niego, a klamki drzwi wyskoczą z równej pozycji w oczekiwaniu na Twoje przybycie. Usiądź na wyrzeźbionych siedzeniach, a gigantyczny 17-calowy pionowy ekran dotykowy na środku deski rozdzielczej zachęca mapami, niekończącymi się ustawieniami, raportami energii, elementami sterującymi jazdą, internetem komórkowym, kamerą cofania i nie tylko, a wszystko to na podzielonym ekranie, jeśli polubiłbyś. Nie ma przycisków do przekręcenia ani przycisku, który należy wcisnąć, aby go uruchomić. Wciśnij hamulec, a elegancki wyświetlacz kierowcy szybko się zwija, a następnie pociągnij małą dźwignię przy kierownicy do pozycji „D” i Tesla Model S jest gotowy do jazdy. Bez rozgrzewki. Brak mechanizmu zmiany biegów. Nie ma dramatu.

Pomimo całej masy Tesla pokonuje zakręty, płasko i pewnie…

Przez dziesięciolecia jazdy nigdy nie byłem w samochodzie, który mówił tak głośno o przyszłości jak Tesla Model S. Jest imponujący pod każdym kątem, zarówno wizualnie, jak i oczywiście pod względem technologicznym. I pomyśleć, że to tylko samochód drugiej generacji dla początkującego producenta samochodów, na którego czele stoi Elon Musk, założyciel PayPal, SpaceX i innych przedsięwzięć. Technicznie rzecz biorąc, jest to samochód pierwszej generacji, ponieważ Roadster był oparty na platformie Lotus Elise, podczas gdy Model S jest projektem czystym.

Zdejmij nogę z hamulca, a Tesla skrada się do przodu, jakby miała automatyczną skrzynię biegów, bez hałasu. Jakikolwiek hałas. Cisza samochodu od razu zachwyca, wystarczy wyłączyć system audio i cieszyć się nim. Wraz z dziwnym brakiem wskazówek dźwiękowych brak wibracji - przy dowolnej prędkości. Gładki jak szkło silnik elektryczny wielkości wielkiego arbuza kręci się między tylnymi kołami, napędzając prawie dwie i pół tony masy na jednym biegu i ponad 400 koni mechanicznych. Nie słychać bicia silnika w kierownicy, żadnego szumu silnika na niskim poziomie przez jakąkolwiek powierzchnię w samochodzie. Mów normalnie. Ciesz się jazdą - po prostu zapnij pasy i trzymaj się.

Następnie wciśnij pedał przyspieszenia.

Tesla S z przodu po prawej

W przyszłości samochody elektryczne jeżdżą naprawdę, bardzo szybko, jak w 0-60 w kilka tyknięć w ciągu czterech sekund. Dosłownie zapiera dech w piersiach. Nie chodzi tylko o prędkość, ale o to, jak przyspieszenie zaczyna się natychmiast, a po prostu buduje i buduje, bez zmiany biegów i bez hałasu silnika. Nie ma opóźnienia turbo, opóźnień w tankowaniu, histerii skrzyni biegów lub czekania, aż silnik włączy się na krzywkę, po prostu przyspiesza i dalej pracuje coraz szybciej. Wkrótce wdziera się hałas drogowy i wiatr, ale poziom jest niski. Podczas gdy maksymalna prędkość Tesli jest ograniczona do nieco ponad 130 mil na godzinę, wiesz, czy mógłbyś zrobić więcej, gdyby pan Musk tak uznał. I jest to aktualizacja oprogramowania układowego z dala od robienia tego.

Sam Model S waży zaledwie 5000 funtów i mieliśmy w samochodzie cztery dorosłe osoby. Pomimo całej masy Tesla pokonuje zakręty, płasko i pewnie, błagając o szybszą jazdę. To, jak samochód jest załadowany, nie ma znaczenia, jak się zachowuje. Dodatkowo Tesla posiada pneumatyczne zawieszenie, które można regulować ręcznie za pomocą ekranu dotykowego samochodu.

Pan Musk zmienił równanie i teraz wszyscy ścigają Model S.

Duży arkusz baterii pod twoimi stopami będzie gwizdał Model S w dół drogi do melodii około 250 mil, zanim będzie wymagał ładowania, i to tutaj, i prawie tylko tutaj, pojawia się szczelina w zbroi Tesli.

Jeżdżąc po Portland z właścicielami Telsa, jedziemy do centrum handlowego, w którym Tesla ma salon - i ładowarkę 240-woltową. Nie jest to doładowanie, które Tesla sadzi w całym kraju, ale mimo to ładowarka Tesli, co oznacza, że ​​jest bezpłatna dla właścicieli Tesli. Ładowarkę podłącza się do oświetlonego portu z boku samochodu, a po kolacji i wędrówce po centrum handlowym przez około 90 minut, co obejmuje spacer po sklepie Tesli w centrum handlowym, wskakujemy z powrotem do Modelu S. wystarczająco dużo soku, aby Steve i Lea mogli pokryć podróż do domu w Olimpii.

Ale z czasem ten problem zostanie rozwiązany. Gdyby Musk czekał, aż agencje rządowe wyłączy ładowarki, Tesla może być przegraną. Ale Musk zobowiązał się zbudować stacje doładowania i wymiany baterii w całym kraju i na świecie, umożliwiając szybkie zatrzymanie się na 30-minutowe ładowanie lub 90-sekundową wymianę baterii. Wyobrażam sobie, że opcja wymiany baterii w końcu stanie się normą, a domowe stacje ładowania doładowują samochody nocą. Jedynym problemem jest to, że tylko Teslas może ładować się w Superchargers. Własna infrastruktura ładowania może utrudniać wdrażanie pojazdów elektrycznych, ale wielu producentów samochodów jest po tej samej stronie, jeśli chodzi o standardy ładowania. Będziemy musieli poczekać i zobaczyć, jak Musk zagra w swoje karty.

Samochód 2.0: jak Tesla Model S rewolucjonizuje mobilność i sposób, w jaki myślimy o samochodach

Tak jak Model T zmienił sposób, w jaki myślimy o koniach, tak Model S zmienia również sposób, w jaki myślimy o samochodach.

Model T łączył dwie różne technologie tamtych czasów: wagony, które istniały od zawsze, oraz stosunkowo nowy wówczas silnik spalinowy. Model S robi to samo, z wyjątkiem tego, że tym razem stara technologia to samochód, a granica, z którą się łączy, to komputer, i to nie tylko fantazyjny interfejs techniczny w desce rozdzielczej.

Gorący start

Tesla przypomina trochę lądowanie na Księżycu Apollo. W rzeczywistości misje księżycowe nadeszły przed czasem. Mieliśmy krążyć po orbicie, zbudować platformę stacji kosmicznej, a następnie udać się na nowe światy. Ale wyścig kosmiczny prezydenta Kennedy'ego z Sowietami doprowadził Stany Zjednoczone do przeskoczenia stacji kosmicznej Step 2 i rzutu do strefy końcowej. Niezły chwyt, NASA.

Model S sprawia, że ​​rynek samochodów elektrycznych robi to samo. Logicznie rzecz biorąc, wszyscy powinniśmy jeździć jako potomstwo Toyoty Prius i Hondy Insight: samochody z silnikami gazowymi i elektrycznymi połączonymi razem, aby zapewnić duże przebiegi i nieograniczony zasięg bez „niepokoju”. Hybrydy we wszystkich swoich formach miały być pomostem prowadzącym od gazu do całkowicie elektrycznej przyszłości. Ale pan Musk zmienił równanie i teraz wszyscy ścigają Model S, lata przed planowanym terminem.

Przód Tesla Model S.

To, że samochód jest tak niesamowicie dobry na tym etapie cyklu rozwojowego, jest zasługą umiejętności inżynieryjnych pana Muska i jego zdolnych pracowników. Ale lata od teraz historia pokaże, że zmienił przysłowiowy paradygmat, tak jak zrobił to Model T na początku XX wieku.

Producenci samochodów różnej wielkości starają się teraz wprowadzać na rynek pojazdy w pełni elektryczne - podczas gdy infrastruktura, która je napędza, pozostaje poza tempem. Miejmy nadzieję, że doładowania Tesli rozpalą ogień pod producentami samochodów, politykami, urbanistami i wydziałami transportu, aby zapewnić ładowarki do zasilania rosnącej liczby samochodów elektrycznych. Gdy sieć ładowania osiągnie masę krytyczną - czyli wtedy, gdy właściciele pojazdów elektrycznych mogą jeździć w dowolnym miejscu i szybko ładować - liczba posiadaczy samochodów elektrycznych znacznie wzrośnie do liczby samochodów na gaz.

Model S zmiótł granice konstrukcji pojazdu

W końcu będzie to benzyna pożegnalna, przynajmniej do samochodów osobowych. Ciekawie będzie do obejrzenia, jak to się rozegra dla producentów olejów, którzy nie mogą teraz włożyć pasty EV z powrotem do tuby dzięki rozmachowi Modelu S. Czy obniżą cenę paliwa, aby spróbować skierować ludzi z powrotem na stacje benzynowe? Każdy, kto prowadził samochód elektryczny, powie Ci, że statek płynął, zarówno z perspektywy wrażeń z jazdy, jak i prostej analizy kosztów. Kiedy doładowanie pojazdu elektrycznego kosztuje piątkę (lub znacznie mniej), a pokonanie tego samego dystansu na benzynie 10 razy tyle, impreza już się skończyła. Nawet hardkorowi benzynowi (jak ja) przyznają, że w pewnym momencie potencjał wydajności, niższy koszt, prostota i doskonałe wrażenia z jazdy będą zbyt dobre, aby je zignorować, zwłaszcza podczas ponownego tankowania.

Paliwo płynne będzie nadal potrzebne do napędzania ciężarówek, pociągów, samolotów odrzutowych i innych dużych pojazdów, ale nawet w tych branżach zmiany idą w parze. Energia elektryczna, zwłaszcza w połączeniu z systemami zbierania energii słonecznej, może z biegiem czasu obniżyć popyt na paliwo płynne w tych segmentach.

Granice projektu otwierają się szeroko

Krótko poruszyłem ten temat w innym artykule, ale powtórzę to tutaj: Model S rozerwał granice projektowania pojazdów. Prawie jedyne, co łączy przeszłe i przyszłe samochody, to cztery opony i kierownica. Poza tym wszystko jest do przemyślenia, jeśli chodzi o pojazdy elektryczne.

Model S przenosi zapas paliwa - arkusze akumulatorów - na dno samochodu, obniżając środek ciężkości w sposób, na jaki samochód napędzany gazem nigdy nie ma nadziei. Jednostka napędowa o mocy powyżej 400 KM i momencie obrotowym wynoszącym 400 funtów na stopę po zatrzymaniu jest niewielka w porównaniu z tym, czego wymagałby silnik gazowy pod względem wielkości, złożoności i paliwa płynnego przy tej samej wydajności. W Tesli napędza tylne koła, ale w przyszłym Modelu X Tesla zasugerował, że będzie dostępny system napędu na wszystkie koła. Może również dojść do nowej iteracji Modelu S.

Tesla-Model-S-tylny-lewy

Silniki elektryczne można również umieścić w każdym kole pojazdu, eliminując wały napędowe, ciężkie skrzynie biegów, mechanizmy różnicowe i inne złożoności. Ponadto silniki w kołach umożliwiałyby sterowanie wszystkimi kołami na równi z pojazdami eksperymentalnymi, które nie muszą parkować równolegle; po prostu potoczyli się bokiem na miejsce. Taki system pozwala na obrót o wielkość samego samochodu. Eksperymentalny pojazd elektryczny DLRde o nazwie ROboMobile to przedsmak tego, co nadejdzie.

To cisza samochodu od razu robi wrażenie…

Pod względem projektu fizycznego producenci samochodów nie są już przywiązani do koncepcji kapturów i kufrów. Model S ma dwa bagażniki, jeden z przodu („frunk”), ponieważ nie ma tam silnika, oraz tradycyjny właz z tyłu. Tak, wiem, że VW robił to w przeszłości, ale Model S przenosi to na inny poziom i ostatecznie będzie to normą. Wymiary kabiny wzrosną, gdy silniki elektryczne skończą na kołach lub przyjmą różne wcielenia poza bryłami wielkości melona, ​​które napędzają Model S i inne. Silniki elektryczne mogą mieć kształt dysku, rury i inne elementy, co daje projektantom możliwość umieszczenia, być może, nowych konfiguracji miejsc pasażerskich, które wcześniej były podyktowane silnikami, układami napędowymi i zbiornikami paliwa.

Podczas gdy nowy i8 BMW ukradł pokaz we Frankfurcie w 2013 r., Prawdziwym przełomem był i3 z ramą z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem węglowym, drzwiami samobójczymi, kołami z kreskówek i kratką bez kratki. Model i3 pokazuje, że BMW to rozumie, że możliwości są prawie nieograniczone, jeśli chodzi o to, co jest możliwe w projektowaniu pojazdów elektrycznych, gdy idziemy naprzód z napędem elektrycznym. Model S dał producentom samochodów licencję na ponowne bardzo radykalne myślenie, zamiast pracować nad tymi samymi starymi formami, które były stosowane od czasów Modelu T.

Komputer samochodowy

Właściciel Modelu S, Steve Ou, zwięźle podsumował przyszłość technologii pojazdów, mówiąc, że Model S to w istocie „komputer na kołach”. Tesla umożliwia oddawanie i przejmowanie sieci komórkowej 3G, a wkrótce pojawią się samochody zdolne do współpracy z 4G LTE. Nawet osoby, które mają tylko umiarkowaną wiedzę techniczną, mogą zwykle zaktualizować swój smartfon, komputer lub telewizor / urządzenie smart za pomocą aktualizacji oprogramowania układowego, aplikacji i nowego systemu operacyjnego. Wkrótce będzie podobnie w przypadku samochodów, zwłaszcza pojazdów elektrycznych. Poza tym sterowanie samochodem za pomocą innych połączonych węzłów informacyjnych, takich jak Google Glass, pokazuje, jak poważne firmy technologiczne podchodzą do skomputeryzowanego samochodu.

Chociaż zainstalowane czujniki i sieci danych w samochodzie mogą pozostać niezmienione, aktualizacje operacyjne będą nadal zapewniać tym systemom nowe możliwości i funkcje. Systemy ostrzegawcze, takie jak systemy odjazdu z pasa ruchu, ostrzeżenie dla pieszych i stale rozwijająca się technologia autonomiczna, będą nadal ścigać się naprzód, wspierane przez tanie komponenty komputerowe i konkurencję. Podczas gdy samochody napędzane gazem również skorzystają, to w pojazdach elektrycznych będą miały miejsce prawdziwe cuda, ponieważ systemy sterowania silnikiem elektrycznym są już dojrzałe i solidne.

Tak fantastyczny, jak technologia i 17-calowy ekran w Modelu S, jest to 128K Mac Mac pod względem ewolucji komputerów samochodowych EV. Spodziewaj się szybkich, błyskawicznych postępów, gdy samochody będą tak samo połączone jak telefony, nie mówiąc już o symbiozie, którą będą dzielić z naszymi uzależniającymi komputerami kieszonkowymi. Pandora i inne popularne aplikacje rozrywkowe wskazują drogę do dnia, w którym aktualizacja systemu ABS i programowania wydajności baterii jest już dostępna. Wada: złośliwe oprogramowanie może umożliwić osobom trzecim kontrolę nad Twoim samochodem (i Twoim życiem). Bezpieczeństwo będzie priorytetem korporacji, chyba że chcą zatrudnić znacznie więcej prawników.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Wreszcie Model S pokazał, jak uwolnienie się od konwencji projektowych pojazdów napędzanych gazem może zapewnić nam znacznie bezpieczniejsze samochody. Model S został niedawno okrzyknięty najbezpieczniejszym samochodem, jaki kiedykolwiek testowano przez NHTSA. Zepsuł lub zmaksymalizował maszynerię administracyjną do testowania wytrzymałości dachu i miał doskonałe wyniki w każdym teście, kolejny niezwykły wynik jak na samochód pierwszej generacji.

Nie ma przycisków do przekręcenia ani przycisku, który należy wcisnąć, aby go uruchomić.

Oczywiście Musk i jego zespół zaprojektowali samochód tak, aby był bezpieczny, ale podniesienie poprzeczki tak wysoko, jak to zrobili, ilustruje swobodę projektowania, w ramach której pracowali. Bez zbiornika gazu lub ciężkiej, bezwładnościowej bryły silnika gazowego, z którymi trzeba by sobie poradzić, można stworzyć konstrukcje poprawiające ochronę pasażerów, które w przeszłości były przedmiotem „mocnego, ale lekkiego” myślenia. Teraz można je uczynić silniejszymi niż kiedykolwiek iw sposób, o którym projektanci tylko mieli nadzieję i marzyli.

W miarę dojrzewania modeli pojazdów elektrycznych projektanci wolni od stuletnich konwencji będą mogli opracować nowe sposoby ochrony kierowców i pasażerów. W połączeniu z pojawiającymi się autonomicznymi technologiami, takimi jak odjazd z pasa ruchu, zapobieganie kolizjom z tyłu, awaryjne automatyczne hamowanie pieszych i inne przeszkody, samochody elektryczne mogą stać się najbezpieczniejszymi pojazdami, jakie kiedykolwiek prowadziliśmy. To ma sens, ponieważ Model S już jest.

_____________

Historia pokaże, że Model S jest modelem T naszych czasów. Obie zostały zaprojektowane przez ludzi kierujących się ich wizjami. Obie zmieniły bieg historii mobilności. Dzisiejszy samochód wywodzi się z wrzecionowatego, dymiącego małego pojazdu, który pokonał błotniste drogi i skierował świat na trajektorię zależności od ropy. Przyszły samochód wywodzi się z Modelu S, który umożliwił zsunięcie tych kajdan i wjechanie z dużą prędkością w czystszą, mądrzejszą i tańszą erę transportu osobistego.

Za dwadzieścia pięć lat, kiedy wsiądziesz do w pełni autonomicznej Tesli i przeprowadzisz wideokonferencję w drodze do… gdziekolwiek, pamiętaj tylko, że elegancki sedan z początku wieku, który wygląda jak antyk, był drugim nadejściem tego samochodu.

  • Przeczytaj więcej historii o Tesli Model S na temat trendów cyfrowych

 Co masz na myśli? Czy Tesla Model S to samochód, który kiedyś się zdarzał? Zostaw komentarz.