Zuckerberg potrzasnął oszustwa związane z koronawirusem na Facebooku podczas przesłuchania technicznego

Rep. David Cicilline (D-RI) oskarżył dyrektora generalnego Marka Zuckerberga o pozwolenie na rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat koronawirusa na Facebooku, ponieważ jest to „angażujące” i „dobre dla biznesu” podczas intensywnego starcia na środowym przesłuchaniu antymonopolowym Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów w sprawie Big Tech.

„Im większe zaangażowanie, tym więcej pieniędzy zarabiasz” - powiedziała Cicilline, która przewodniczy podkomisji antymonopolowej Komitetu Sądownictwa, na temat zachęty Facebooka do pozostawienia treści, które mogą być szkodliwe - na przykład szybkie rozprzestrzenianie się dezinformacji o koronawirusie, które obecnie wywołuje falę. na platformie mediów społecznościowych.

Cicilline wymieniła niektóre z najważniejszych postów na Facebooku w tym roku, w tym cytat prezydenta Donalda Trumpa, w którym twierdził, że wstrzyknięcie środka dezynfekującego może oczyścić płuca, a pandemia koronawirusa jest politycznym mistyfikacją. Odwołał się również do szeroko rozpowszechnionego filmu poświęconego teorii spiskowej, w którym fałszywie twierdził, że hydroksychlorochina jest skutecznym lekarstwem na koronawirusa, a maski na twarz nie powstrzymują rozprzestrzeniania się COVID-19. Film uzyskał ponad 20 milionów wyświetleń, zanim Facebook go usunął.

„Czy podczas największego kryzysu zdrowia publicznego w naszym życiu nie zgadzasz się, że te artykuły oglądane przez miliony na Twojej platformie będą kosztować życie?” - zapytała Cicilline. „Czy to nie sugeruje, panie Zuckerberg, że Wasza platforma jest tak duża, że ​​nawet przy odpowiednich zasadach nie można zawierać śmiercionośnych treści?”

„Cóż, kongresmenie, wiele osób to udostępniło” - powiedział Zuckerberg o filmie. „Myślę, że mamy obowiązek ograniczyć rozpowszechnianie treści, które naszym zdaniem mogą być szkodliwe”.

Środowe przesłuchanie miało koncentrować się na kwestiach antymonopolowych w Big Tech, ale historyczne podejście Facebooka do moderowania treści bez użycia rąk zajęło dużo czasu przed ekranem. Wiadomo, że Facebook broni swojego stanowiska i pozostawia posty, które szerzą dezinformację lub prowokują przemoc. W czerwcu Facebook znalazł się pod ostrzałem krytyków za pozostawienie posta prezydenta Trumpa, w którym gloryfikował przemoc wobec protestujących Black Lives Matter, czego bronił Zuckerberg, co doprowadziło do dużego bojkotu reklamowego w lipcu.

Zuckerberg powiedział w środę, że uważa, że ​​Facebook wykonał dobrą robotę w moderowaniu dezinformacji na platformie podczas rozprzestrzeniania się COVID-19 poprzez podnoszenie autorytatywnych zasobów, takich jak odsyłanie ludzi do Centers for Disease Control and Prevention, a także Światowej Organizacji Zdrowia, po więcej informacji.

Jednak ostatnio na platformie szerzy się dezinformacja na temat koronawirusa dzięki grupom teorii spiskowych, takim jak QAnon. W maju pełen dezinformacji dokument zatytułowany „Plandemia” wywołał falę na Facebooku i minął prawie tydzień, zanim platforma mediów społecznościowych go usunęła.