Craigslist i Internet: miłość (i pożądanie), które po prostu nie umrą

Craigslist miłośćCraigslist ma wiele cech dla wielu ludzi: dla współczesnego użytkownika Internetu jest to brzydka pozostałość po Web 1.0. Dla zwolennika otwartego oprogramowania jest to zamknięta, samolubna, przepełniona baza informacji, która jest antyinnowacyjna. A dla niektórych z nas dzieje się magia.

Podczas gdy ty i ja możemy przeglądać Craigslist, aby znaleźć nowe mieszkanie lub delikatnie używaną (trzymaną kciuki) kanapę, jest wiele, wiele więcej osób, które używają jej do szukania miłości.

Ale dlaczego? W świecie, w którym mamy niezliczone portale randkowe, aplikacje, które informują nas, czy ktoś jest tuż za rogiem, i sieci społecznościowe, które sprawiają, że wyszukiwanie potencjalnego nowego chłopaka lub dziewczyny jest niełatwe, co zmusiłoby nas do zwrócenia się do Craigslist? Jest brzydki, prawdopodobnie zepsuty, a wiesz, jest cała ta sprawa z zabójcą Craigslist. Chodzi mi o to, że jeśli istnieje film Lifetime (szczególnie ten z niezrównanym Billym Baldwinem) o niebezpieczeństwach, z reguły powinieneś unikać tego. (Patrząc na ciebie, nastoletnia ciąża i eksperymentalne zażywanie narkotyków).

W pewnym momencie do tej pory płaciłem setki dolarów miesięcznie.

Wejdź do Craigslist Conqueror, prawdziwe imię Aaron Smith. Po rozwodzie, którego nie przewidział, Smith znalazł się ponad dziesięć lat poza grą randkową i był bardzo, bardzo samotny. „Wypróbowałem wszystkie dostępne serwisy randkowe” - mówi. „Problem polega na tym, że zbyt łatwo jest zobaczyć zdjęcie i iść dalej”. Smith opisuje siebie jako umiarkowanie atrakcyjnego, ale niezbyt przyciągającego wzrok faceta - mówi, że łatwo jest go pominąć. „Mógłbym stworzyć świetną biografię, ale tak wiele osób wystarczy jedno spojrzenie i kontynuuje pracę”.

Wymienia mnóstwo innych dylematów związanych z serwisami randkowymi: znajdujesz kogoś, z kim się łączysz, ale mieszkają oni zbyt daleko, by cokolwiek mogło się rozwinąć. Nie logowali się na swoje konta od miesięcy. I być może najbardziej zniechęcający koszt. „W pewnym momencie płaciłem setki dolarów miesięcznie” - mówi.

Jego frustracja nie jest wyjątkowa: jeden znajomy, któremu zaproponowano randki online, ma podobne skargi. „Najgorszą częścią jest zdecydowanie koszt… Poza tym nauka efektywnego korzystania z każdej witryny jest trudna. W różnych witrynach znajdują się różne typy ludzi i dość często trudno jest znaleźć osobę, z którą chcesz się umówić ”. Mówi również, że często nie ma odpowiedzi od osoby, z którą się kontaktujesz, a nawet ci, którzy reagują, szanse na to, że umówią się na randkę, są mniejsze niż 50 procent.

Po nieudanych i rozczarowujących próbach wykorzystania serwisów randkowych Smith zwrócił się do Craigslist Casual Encounters. „Oglądałem wiadomości i pojawiła się pewna historia o Craigslist Personals i pomyślałem, dlaczego nie”. Mówi, że po początkowym napisaniu dość oswojonego profilu, opisującego siebie jako miłego faceta z dużym poczuciem humoru, otrzymał zero odpowiedzi. „To było jak świerszcze” - mówi.

casencout

Wtedy zdecydował się po prostu na to, pisząc reklamy, które mają sprawić, że dama upadnie na kolana. I zadziałało. Reklamy były różne: „Czasami pisałem je jako mężczyznę, który po prostu chciał zdominować kobietę i sprawić, by poczuła się uległa. Innym razem byłbym kochającym facetem, który po prostu chce cię zadowolić i uszczęśliwić całą noc. " Niezależnie od tego, jaką postać zdecydował się zagrać, osiągał wyniki. W pewnym momencie mówi mi, że sypiał z dwiema lub trzema kobietami tygodniowo, czasem więcej. I tak narodził się Craigslist Conqueror.

Ale zdał sobie sprawę, że to nie był on: to były jego metody. „Kupowałem romanse i zbierałem informacje o tym, jak przemawiać do kobiet… i zacząłem opowiadać o tym znajomym” - mówi. „I zrobili to jeszcze lepiej. Myślałem, że jestem Supermanem - ale miałem po prostu odpowiednie narzędzia ”. Wtedy zaczął dzielić się swoimi sekretami, poprzez swoją książkę, a nawet w Howard Stern Show.

Podczas gdy jego czas podboju Craigslist był pierwotnie odmianą seksualną, Smith znalazł miłość na stronie. Od około dwóch lat jest w związku z kobietą, którą poznał, korzystając z witryny, i mówi, że przyjaciele, którzy używali jego systemu, również znaleźli poważne, zaangażowane związki.

Jeśli Craigslist Casual Encounters jest odpowiednikiem zapisania swojego numeru na drzwiach baru do łazienki, to nieodebrane połączenia to jak włożenie listu miłosnego do butelki i nadzieja, że jedna osoba go znajdzie. Ponad 60 milionów ludzi w USA każdego miesiąca korzysta z Craigslist. Pod koniec 2012 r. Generował 50 miliardów odsłon miesięcznie. Ma rangę Alexa wynoszącą osiem. Wystarczy powiedzieć, że szanse na ponowne nawiązanie kontaktu z nieznajomym, z którym ukradkiem nawiązałeś kontakt wzrokowy po drugiej stronie baru, są niewielkie.

Pomyślałem, co tak naprawdę muszę stracić, poza pięcioma minutami mojego życia, które zajęło mi napisanie i opublikowanie tej rzeczy?

Ale… co jeśli nie są? Historie sukcesu Missed Connections są zaskakująco liczne - i nie jest zaskakujące, inspirujące. Nasza własna Jen Bergen jest jedną z tych szczęśliwych dusz. Mówi mi, że po zamknięciu oczu i zatańczeniu z tajemniczym mężczyzną na koncercie, zniknął w tłumie. „Następnego dnia pomyślałem„ co do cholery? Dlaczego nie spróbować Pominięte połączenia ”- mówi. „Pomyślałem, co naprawdę muszę stracić, poza pięcioma minutami mojego życia, które zajęło mi napisanie i opublikowanie tego”.

Jako nowojorczyk nie spodziewała się, że coś z tego wyjdzie. Ale następnego dnia otrzymała odpowiedź od samego mężczyzny; jego przyjaciel zauważył ogłoszenie o nieodebranych połączeniach i wskazał mu na nią. „Żaden z nas nigdy nie zrobił czegoś takiego, więc na początku było to trochę niezręczne” - mówi Bergen. „Spotkaliśmy się kilka dni później na naszą pierwszą randkę, a reszta to już historia”. Reszta jest taka, że ​​oboje są razem od prawie trzech lat. Wspomina, że ​​zna dwie inne pary, które poznały się dzięki Missed Connections, a jedna z nich jest teraz zaręczona. 

„Wiedziałam, że to długa szansa, ale nieodebrane połączenia to pierwsze miejsce, do którego ludzie przychodzą, kiedy chcą znaleźć kogoś, z kim mają przelotną chwilę w metrze lub w kawiarni” - wyjaśnia. „Poza tym kwestia anonimowości jest jej dużą częścią”.

I w tym prawdopodobnie tkwi haczyk: gwarancja pozostania w ukryciu daje nam pewność, że możemy wylać kawałek naszego serca na nieznajomego, z którym poczuliśmy iskrę (lub znaleźć kogoś, kto chce podzielić się gorącą, bez zobowiązań seksu na noc).

Utracone połączenia stały się fenomenem samym w sobie. Centrum utraconych połączeń (skupiające się w Nowym Jorku) zbiera te momenty, zamieniając tęskne wpisy w wykresy i wykresy, wizualnie badając trendy w bazie danych, a także lokalizacje o dużym natężeniu ruchu. „Analiza postów i społeczności na Craigslist Missed Connections daje wgląd w samotność i napięcie seksualne, które są podstawą każdego kwitnącego środowiska metropolitalnego” - wyjaśnia centrum. „CMC stara się zrozumieć tęsknotę, zarówno poetycką, jak i banalną, w przestrzeni publicznej”.

Projekt powstał w 2009 roku z ciekawości Ingrid Burrington. „Chciałem wiedzieć, gdzie jest najbardziej samotne miejsce w mieście. Nieodebrane połączenia wydawały się dość oczywistym sposobem na zbudowanie zbioru danych o samotności w miastach. Stamtąd po prostu potoczył się lawinowo - mówi mi.

brakujące połączenia superlatywy

W kilku projektach CMC pobierano dane z nieodebranych połączeń i znajdowano najczęściej używane superlatywy w postach (PDF), relacje między badanymi a ich poszukiwaczami (PDF), analizę lokalizacji, a także raporty prawdopodobieństwa w celu prawdopodobieństwo bycia utraty połączenia (który pochodzi z jednorazowej $ 25 opłaty; Burrington mówi te nie mają być traktowane poważnie, „to trochę jak rozruch portret, przedstawianie kogoś w kontekście zbioru danych”). 

(Na marginesie: bardzo chciałbym zobaczyć statystyki dotyczące nagłego wzrostu liczby postów dotyczących nieodebranych połączeń i przypadkowych spotkań, które trafiły do ​​witryny 14 lutego). 

taksonomia utraconych połączeńCoś w tym wszystkim najwyraźniej uderzyło w nerwy. Jednak pomimo instynktu jelitowego, który ciągnie nas z powrotem na Craigslist w celu polowania na związek, istnieje pewne realne ryzyko - różnorodności chorób zakaźnych.

Nowe badania pokazują, że wzrost liczby chorób przenoszonych drogą płciową (STD) może być powiązany z Craigslist. „Wyniki naszych badań pokazują, że Craigslist, jako pośrednik internetowy o minimalnych regulacjach i bez kosztów księgowania, zwiększa liczbę przeprowadzanych transakcji, w tym transakcji, które mają niepożądane konsekwencje społeczne”, artykuł zatytułowany  Internet's Dirty Secret: Assessing the Impact of Technology Shocks na temat epidemii chorób przenoszonych drogą płciową , mówi. Naprawdę, to, co to mówi w najmilszy możliwy sposób, to to, że ponieważ Craigslist pozwala każdemu wystawić tam swoje brudne małe ja bez żadnych ograniczeń - z wyjątkiem połączenia internetowego - materializuje się rój szumowiny i nikczemności. I jest pełen The Sith the Syph (widzicie, co tam zrobiłem?).

W artykule znalazłem kilka dość przerażających rzeczy, w tym:

  • „Wejście Craigslist powoduje 18,8% wzrost wskaźnika nowych przypadków kiły…”
  • Na wzrost wskaźnika AIDS wpływa liczba reklam „Mężczyźni szukają mężczyzn”. Na wzrost wskaźnika kiły wpływa zarówno liczba reklam „Mężczyźni szukają kobiet”, jak i „Kobiety szukają mężczyzn”.
  • Wzrost trendów chorób przenoszonych drogą płciową spowodowany wejściem Craigslist na dany rynek przypisuje się przypadkowym spotkaniom nakłanianym za pośrednictwem witryny, a nie transakcjom seksualnym związanym z rynkiem, takim jak prostytucja lub usługi towarzyskie ”. (Co po prostu oznacza, że ​​połączenia, które tam znajdziesz - a nie te, za które płacisz - są przyczyną tej wspinaczki STD.)

Chociaż badacze doradzają również, że jakaś forma cięższych i bardziej oddanych regulacji może złagodzić ten problem, uwalnia platformę od dwóch rzeczy, które sprawiają, że Craigslist jest tak magicznym miejscem, które rozwiązałoby go prawie całkowicie: anonimowość i jej istnienie bez cen. Prawdziwa tożsamość internetowa ma już swoje miejsce - Facebook. Podobnie jak randki za dolary - każdy portal randkowy. W polowaniu na związki online zachodzi swego rodzaju instynktowna, namacalna zmiana, będąca reakcją na te dwie opcje.

Zawsze wiemy, co robisz, jesz, mówisz, myślisz. Nie można zostawiać rzeczy przypadkowi. Nie ma „jeśli tak ma być”.

OkCupidzi i eHarmonie w Internecie reklamują się jako naukowe metody wyszukiwania dopasowania. Wypełniasz kwestionariusze, oceniasz rzeczy w skali 1-5, tworzysz profile ze zdjęciami i linkami. Algorytmy następnie wyszukują potencjalnych partnerów na podstawie tego, jak dobrze wszystkie oferowane przez Ciebie dane są zgodne z ich danymi. To jak laboratorium miłości.

Problem w tym, że laboratoria mogą być zimnymi, izolującymi miejscami. Te metody, choć najwyraźniej działają dobrze dla niektórych, usuwają z równania nieszczęście - coś, co media społecznościowe pośpiesznie próbują wprowadzić z powrotem do naszego cyfrowego życia. Internet w całości i aplikacje, które pozwalają na życie, takie jak Facebook, Foursquare, Twitter, Instagram i tym podobne, zabiły przeznaczenie. Zawsze wiemy, co robisz, jesz, mówisz, myślisz. Nie można zostawiać rzeczy przypadkowi. Nie ma „jeśli tak ma być”. Dzięki nam dzięki sieciom społecznościowym i stałej łączności.

Ale w rezultacie widzimy pewne reakcyjne produkty. Z tego wynika najnowsza aplikacja BangWithFriends, choć może być kontrowersyjna. Przecięcie aplikacji społecznościowych, lokalnych i mobilnych, takich jak Highlight, próbuje wskazać to napięcie (i istnieje wiele aplikacji SoLoMo przeznaczonych do randek). Nawet tradycyjne aplikacje randkowe trochę eksperymentują, wyrywając się ze swoich wykresów i wykresów, aby odwołać się do romantyków w każdym z nas: nowa aplikacja OkCupid Crazy Blind Date przyciąga Cię w mgnieniu oka, a Match.com oferuje imprezy grupowe od zeszłego roku, dobrze zaaranżowane sceny, które są bardziej swobodne, ale mają gwarancję znalezienia kogoś innego, kto jest singlem.

„[] Zaletą tych aplikacji jest to, że wiele z nich obraca się wokół bezpośredniej interakcji twarzą w twarz, co pomaga wyeliminować jedną z wad witryn randkowych - [jak fakt], że możesz stracić mnóstwo czasu i energii wchodzącej w interakcje z kimś online, który okazuje się dziwakiem lub pnączem. Lub, częściej, po prostu ktoś, z kim nie masz żadnej chemii w prawdziwym życiu ”- mówi profesor socjologii na UC San Diego Kevin Lewis, który koncentruje się na kulturze i sieciach społecznościowych. „Te aplikacje często pozwalają na natychmiastowy kontakt - a zatem natychmiastowe poczucie chemii lub jej brak. W tym sensie są znacznie bardziej wydajni ”. Mimo to nie jest gotowy, aby nazwać ten trend falą przyszłości randek cyfrowych i zwraca uwagę na fakt, że weterani internetowego rynku randkowego wciąż osiągają solidne wyniki. 

„Nawet jeśli ludzie mogą nie lubić gigantycznej, popularnej witryny internetowej, takiej jak Match.com czy eHarmony, na koniec dnia trudno dyskutować z faktem, że ich członkostwo jest proste - a zatem, biorąc pod uwagę liczby, większe prawdopodobieństwo, że ktoś zgodne z Tobą jest „tam” gdzieś w witrynie. ” 

Pytając Smitha (aka, Craigslist Conqueror) o ten nowy, sprzyjający losowi trend w cyfrowo wytwarzanym, romantycznym szczęśliwym trafie, przedstawia teorię. „Każdy przestaje szukać technik znalezienia Jedynego, kiedy go znajdzie” - mówi Smith. „Uważam, że podróż zwykle zaczyna się od znalezienia kogoś z najbliższego otoczenia. Następna to tradycyjne portale randkowe. Ale co się dzieje, gdy jesteś na wszystkich tradycyjnych portalach randkowych przez rok? Dwa lata? Trzy lata?"

„Więc cokolwiek„ następne ”pojawi się w spotkaniu z ludźmi, może spróbować - szybkie randki, aplikacje randkowe, Craigslist, cokolwiek. W końcu wszyscy wiemy, że jest tam idealna osoba, i mamy wieczną nadzieję, że Twoja „jedyna” jest tuż za rogiem - być może szuka Cię na następnej stronie, w następnej aplikacji, w następnej reklamie osobistej ”.