Powieść Hey Harry, Hey Matilda Told na Instagramie

Powieść na Instagramieouh_desire / Shutterstock Jeśli obraz jest wart tysiąca słów, to ta powieść na Instagramie będzie piekielnym tomem. Łącząc oszałamiające obrazy, które często pojawiają się w aplikacji do udostępniania zdjęć z funkcjami podpisów, jeden autor-fotograf-slash robi wszystko, aby podkreślić ten „slash”. Rachel Hulin, jeden post na Instagramie, planuje powoli wydać 200-stronicową powieść. Pomyśl o tym w ten sposób: to jak współczesne wydanie Great Expectations w stylu Dickensa . Bez presji, pani Hulin.

Podczas gdy media społecznościowe były wcześniej wykorzystywane do potwornie powolnego wydawania długiej literatury (Matt Stewart zrobił to 140 znaków naraz w swojej debiutanckiej powieści na Twitterze), będzie to pierwszy raz, gdy Instagram zostanie użyty do takiego celu na tak dużą skalę. I chociaż trudno jest śledzić kilka tysięcy tweetów, pomysł Hulin, aby połączyć jej powieść ze zdjęciami z Instagrama, może stworzyć dość wciągającą, bardziej dojrzałą książkę z obrazkami, dając jej widzom wizualną reprezentację świata, który sobie wyobraziła w Hey Harry, Hey Matilda .

Powieść opowiada historię Harry'ego i Matyldy Goodman, trzydziestokilkuletnich braci bliźniaków pochodzących z Nowej Anglii. Ich relacje są przedstawiane poprzez serię wzajemnych korespondencji, a także wykorzystują inne media cyfrowe. Matilda, która jest artystką, ma stronę internetową, która również odgrywa kluczową rolę w opowiadaniu historii Hulina.

„Przez lata pracowałem jako edytor zdjęć, łącząc obrazy z tekstem i zawsze czułem, że obrazy wzmacniają tekst” - powiedział Hulin w wywiadzie dla Wired. „Uwielbiam też opowiadać historie w sposób seryjny, powoli przedstawiając postacie czytelnikom, zachęcając ich do angażowania się, komentowania i rozwijania historii - myślę, że interakcja czytelników naprawdę poprawia opowiadanie historii”.

Jak dotąd powieść (której realizacja zajmie dziewięć miesięcy) została dobrze przyjęta przez fanów, którzy mogą nawet odegrać rolę w określaniu zwrotów akcji i zakończeń. „Widziałem całkowicie dostosowywanie części historii w miarę jej postępu - rozwijanie jej powoli pozwala mi przemyśleć pewne fragmenty i nieznacznie je poprawić” - zauważył Hulin. „To jak długi, powolny proces edycji zdjęć”.

Zacznij więc śledzić konto na Instagramie Hey Harry, Hey Matilda . Ponieważ to znacznie więcej niż seria zdjęć.